
Tytuł: "Zostań, jeśli kochasz"
Autor: Gayle Forman
Wydawca: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Ilość stron: 248
Rok wydania: 2014
Tłumaczenie: Hanna Pasierska (z jęz. ang.)
Niezbyt długa książka, osobiście nie mogłam się w nią dobrze wczuć. Uważam, że ta książka ma więcej wad jak zalet. Rozpoczęłam jej czytanie na początku tego roku, a skończyłam dopiero teraz, ponieważ nie miałam ochoty jej czytać, nudziła mnie i łatwo było przewidzieć co się w niej wydarzy.
Gayle Forman- urodziła się w 1970 roku w Los Angeles. Forman rozpoczęła swoją karierę w Seventeen Magazine , w którym większość jej artykułów koncentruje się na młodych ludziach i problemach społecznych. Stała się niezależnym dziennikarzem w publikacjach takich jak m.in. Jane Magazine , Glamour Magazine, The Nation , Elle i Cosmopolitan Magazine. W 2002 roku, ona i jej mąż Nick wybrali się w podróż dookoła świata. Po jej podróżach, zdobyła wiele doświadczeń i informacji, które później służyły jako podstawa do jej pierwszej książki o podróży "Nie można dojechać stąd: Rok na obrzeżach kurczącym się świecie".
Zaletą tej lektury jest to, że nauczyła mnie jak kruche tak naprawdę jest życie i w każdej chwili możemy wszystko stracić. Zaczęłam doceniać to co robią dla mnie inni i dziękować, że są ze mną bez względu na wszystko. Jednak muszę się doczepić głównej bohaterki książki - Mia (17 lat) która jest strasznie monotonna i bez uczuć. Gdy na początku książki doszło do wypadku to nie mogłam odczuć histerii Mii, może dlatego, że to zostało kiepsko opisane? Czułam się jakby Mia miała to wszystko gdzieś i nie odczuwała swojej straty. Byłam trochę zawiedziona po przeczytaniu tej książki, wiedziałam że tak się skończy (nie, nie czytałam spojlerów- domyśliłam się). Denerwowało mnie też zachowanie bohaterki gdy wspominała swoje przeszłe życie i to może wydać się zabawne, ale również jej zachowanie wobec swojego chłopaka Adama, który gra w rockowej kapeli, rozumiem że to nie jest jej gatunek muzyczny, ale żeby stać jak kołek na koncercie? Bynajmniej dla mnie dziwne... Książka składa się z rozdziałów, które oznaczone są godzinami. Na początku rozdziału zaobserwowałam, że zdarzenia są z czasu teraźniejszego, a później Mia wspomina. Za każdym razem gdy miałam powracać do tej książki czułam znudzenie, jedynie napędzało mnie to do przeczytania tej książki to, myśl że nie chciałam odpuścić i zostawić niedokończonej książki na półce.
Dziękuję za poświęcony czas, myślę jakby tutaj jeszcze urozmaicić swojego bloga. Jakieś pomysły od czytelników? Piszcie śmiało w komentarzach pomysły i odczucia po przeczytaniu książki, lub obejrzeniu filmu na jej podstawie. :) Życzę miłego i czytelniczego dnia.
Hejka! :)
OdpowiedzUsuńMiło jest mi Cię poinformować, że zostałaś nominowana do Liebster Blog Award! ♥
Więcej znajdziesz na moim blogu paulinaitsme.blogspot.com
Dziękuję, miłego dnia xx
To chyba pierwsza recenzja "Zostań, jeśli kochasz", w której nie wychwala się tej książki. Dla większości moli książkowych to niesamowita historia, a film jest jeszcze lepszy. Fajnie czasami przeczytać jakąś inną opinię. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie xx
---
Sztuka parzenia herbaty [KLIK]